Świadomość, że Konin istnieje, to jedno, ale jego znajomość, to drugie. Tymi słowami Theo Richmond rozpoczyna pierwszy rozdział swojej książki, „Uporczywe Echo. Sztetl Konin”. Tymi słowami, mógłbym też rozpocząć i ja, swoją historię Konina, a dokładniej rzecz ujmując, świadomość historii Konina, jej wielowątkowości, jej… było nie było, w swoim czasie, wielonarodowościowego charakteru. (więcej…)
W porównaniu z Europą Zachodnią w Polsce kremowanie ciał zmarłych nie jest zbyt popularne-ok. 5 % wszystkich pochówków. Daleko nam jeszcze np. do Czech ( 80%), Szwecji (70%) lub Niemiec (30%), ale wg. danych w Polsce w ostatnim półroczu przeprowadzono ich 10 000, o 20% więcej niż w tym samym czasie w zeszłym roku. Wymusiła to prawdopodobnie obniżka zasiłku pogrzebowego z 6,5 tys. zł na 4 tys. zł. Kremacja kosztuje średnio 700 zł, o wiele mniejsze są też koszta powierzchni dla urny w porównaniu z tradycyjnymi grobami. (więcej…)
Czego może dowiedzieć się o Koninie internauta który postanowi poszerzyć wiedzę o naszym mieście, przeglądając materiały dostępne na popularnych stronach internetowych lub portalach społecznościowych? Zwiedzając serwis YouTube, który umożliwia bezpłatne umieszczanie i oglądanie filmów nauczy się podrywać dziewczyny wychodzące z toalety, zobaczy jak aktywni są kibice Górnika Konin oraz jak kiepsko ubierają się Koninianie.
Meloman zwiedzający internetową radiostację Last.FM, pozna wykonawców powiązanych z Koninem, ale również dowie się, że „na winklu nożują”, a Konin jest posiadaczem pomnika murzyna o twarzy konia. Ideą innego serwisu – Wykop.pl jest odnajdywanie interesujących informacji w Internecie i przedstawianie ich innym użytkownikom. Serwis istnieje od 2005 roku i skupia wokół siebie ponad 3 miliony użytkowników miesięcznie. Niestety obecność naszego miasta w tym serwisie jest znikoma, jedynie 36 zamieszczonych materiałów powiązanych z Koninem, to kropla w morzu. Czy tak musi być? Czy Konin skazany jest na zapomnienie lub co najwyżej wyśmianie ze strony internautów? Okazuje się, że nie.
W 1964 roku do wyścigu o fotel prezydenta USA stanął Barry Goldwater – potomek polskich emigrantów z Konina, wnuk “Wielkiego Mike’a”. Jego rodzina stała się jedną z najbardziej szanowanych i znanych w Arizonie po dziś dzień. Wszystko to, dzięki ciężkiej pracy, determinacji, a także działalności społecznej i politycznej. Docenili jedynie Amerykanie, stawiając członkom rodziny Goldwaterów pomniki, nazywając ich imieniem szpitale, parki i jeziora. Tymczasem u nas na próżno szukać opracowań o Michaelu Goldwaterze, jego dzieciach Morris’ie i Baronie oraz wnuku Barrym*. Dlatego zainspirowany materiałem przygotowanym przez Margaret Odrowaz-Sypniewską postanowiłem dokładniej zapoznać się i przybliżyć wszystkim historię Goldwaterów. (więcej…)
Pojazdy Nauki Jazdy zwane potoczne „elkami” to element rzeczywistości z którym my wszyscy, jako aktywni bądź bierni, użytkownicy dróg i ulic musimy koegzystować. Dotyczy to w szczególności miast będących siedzibą ośrodków egzaminacyjnych, do których z chlubą zalicza się Konin.
Nigdy nie byłem i nadal nie jestem zwolennikiem reglamentacji ilości ośrodków nauki jazdy, a tym samym ograniczania swobody w działalności gospodarczej. Uważam że jedynym regulatorem w tej kwestii niech będzie rynek – czyli my sami, jako ewentualni klienci tychże placówek. Jednak warunki, oraz zasady obecności w życiu codziennym pojazdów z literką „L” na dachu to już odrębna kwestia, warta podjęcia dyskusji publicznej. (więcej…)
„Nie wylać dziecka z kąpielą, czyli o strefie płatnych parkingów w Koninie…”
Już od jakiegoś czasu słyszy się w Koninie o wprowadzeniu opłat za parkowanie w wyznaczonych strefach w starej i nowej części miasta. I bardzo słusznie, ja się z tym zgadzam, chociaż wiem, że zawsze są tacy, którzy znajdą argumenty przeciw. Oczywiście sam będąc mieszkańcem miasta i użytkownikiem pojazdu mam pewne obawy, którymi chciałbym się podzielić i poddać cały temat, który pewnie radni będą teraz mocno „ćwiczyli” na sesjach, ogólnej dyskusji i rozważaniom. (więcej…)
Z zaciekawieniem obserwujemy różne konkursy odbywające się w Polsce. I to nie te za udział w których się płaci, a o których ostatnio głośno było w naszym mieście (Hit czy kit?) tylko te, gdzie oceniane są prawdziwe zasługi i osiągnięcia. Zadumaliśmy się właśnie czytając wyniki konkursu Eurolider 2011, który nagradza ludzi związanych z samorządami, którzy przyczynili się w swoich miastach, gminach, powiatach do znacznego pozyskania funduszy unijnych służących rozwojowi lokalnej społeczności.
(więcej…)
Nasza akcja promowania postaci Juliusa Fromma odbiła się dość szerokim echem. W mieście, w okolicy, w Polsce i na świecie. My jesteśmy z tego zadowoleni, ale czy wszyscy ? (więcej…)
Zgodnie z Art .33 rowerzysta może korzystać z chodnika dla pieszych (nawet jeśli nie ma pozwalających na to znaków) w przypadku gdy brak jest drogi (ścieżki) dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, i na drodze (szosie) dozwolony jest ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż 50 km/h. . (więcej…)
… z troską o miasto, które jest dla mnie, jak i dla większości mieszkańców, Małą Ojczyzną. Nie urodziłem się tutaj, ale jest moje. Kiedyś patrzyłem na inne, starsze, większe czy nowocześniejsze. Zazdrośnie. Teraz chcę być dumny z Konina tak samo jak z miasta, z którego pochodzę. Mieszkam tu z wyboru. Z wiary, że warto tu mieszkać.
(więcej…)











Wczytywanie...